Nie mam już 18 lat.
Nie mam też 20.
Ani 25.
Zaczynam się starzeć.
Czy bym coś zmieniła?
Raczej nie.
Wszystko co złe, czegoś mnie nauczyło i uczyniło mnie silniejszą.
Każdy kopniak prosto w głowę pozwolił przeanalizować wszystko i wyciągnąć wnioski.
Niektóre pochopne decyzje podjęłabym ponownie, podejmując ryzyko..ale wygrywając chwilę radości.
http://www.zgstl.kei.pl/pokazy_warsztaty/2010/foto/wycinanka_proszynski.jpg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz