Nie mam już 18 lat.
Nie mam też 20.
Ani 25.
Zaczynam się starzeć.
Czy bym coś zmieniła?
Raczej nie.
Wszystko co złe, czegoś mnie nauczyło i uczyniło mnie silniejszą.
Każdy kopniak prosto w głowę pozwolił przeanalizować wszystko i wyciągnąć wnioski.
Niektóre pochopne decyzje podjęłabym ponownie, podejmując ryzyko..ale wygrywając chwilę radości.
http://www.zgstl.kei.pl/pokazy_warsztaty/2010/foto/wycinanka_proszynski.jpg
Ayahuasca
piątek, 28 grudnia 2012
czwartek, 27 grudnia 2012
Muzyczne podsumowanie 2012 roku
Dość rozrzutne stylowo : )
Shining
Marduk
Idiothead
Bipolar Bears
SKADJA
Poison the well
Pezet
Hate
Blaut Aus Nord
Current 93
Demonic Death Judge
DIE ANTWOORD - najbardziej zaskakujące odkrycie roku (południowo-afrykański RAP, ZEF side)
Dissection
Esoteric
ESKMO
Ex.urge
Furia
Hexvessel
If These Trees Could Talk
Inquisitor
Justin Timberlake
Katatonia
Mono
Om
Pelican
Poprzytula
The Konsortium
The Toobs
Tiamat
Tides From Nebula
Watain
Portishead
Type o Negative
Ulver
Clint Mansell
Morowe
Adele - Skyfall
Stereometria
CSSABA
Shining
Marduk
Idiothead
Bipolar Bears
SKADJA
Poison the well
Pezet
Hate
Blaut Aus Nord
Current 93
Demonic Death Judge
DIE ANTWOORD - najbardziej zaskakujące odkrycie roku (południowo-afrykański RAP, ZEF side)
Dissection
Esoteric
ESKMO
Ex.urge
Furia
Hexvessel
If These Trees Could Talk
Inquisitor
Justin Timberlake
Katatonia
Mono
Om
Pelican
Poprzytula
The Konsortium
The Toobs
Tiamat
Tides From Nebula
Watain
Portishead
Type o Negative
Ulver
Clint Mansell
Morowe
Adele - Skyfall
Stereometria
CSSABA
On jest moim przekleństwem
Nienawidzę i kocham, kocham i nienawidzę. (Dlaczego nienawidzę piszemy razem? ;))
Ehh,
jest najgorszą, a zarazem najlepszą rzeczą jaka kiedykolwiek mnie spotkała. To jest jego samoprzepowiednia, która właśnie się spełnia..
Miłość na całe życie, obawiam się, że jest tylko jedna.
Ehh,
jest najgorszą, a zarazem najlepszą rzeczą jaka kiedykolwiek mnie spotkała. To jest jego samoprzepowiednia, która właśnie się spełnia..
Miłość na całe życie, obawiam się, że jest tylko jedna.
wtorek, 25 grudnia 2012
Nie ma diabła!
Nie ma diabła, szatana.
Wymyślili go zagorzali katolicy, by znaleźć powód dla którego ludzie stają się ateistami. Nazwali ich szatanistami jedzącymi koty i odpraawiającymi czarne msze. Szatan nie istnieje. Tego jestem pewna. Nie wiem jak jest z Bogiem. Wiem na pewno, że 'Pan nie jest moim pasterzem'. Ale czy na 100% Bog nie istnieje? Tego nie wiem.
Posiadam też wiedzę na tysiąć innych tematów. Czas najwyższy zebrać je wszystkie do kupy. Kupić piękną księgę i zacząć spisywać moje myśli.
Wymyślili go zagorzali katolicy, by znaleźć powód dla którego ludzie stają się ateistami. Nazwali ich szatanistami jedzącymi koty i odpraawiającymi czarne msze. Szatan nie istnieje. Tego jestem pewna. Nie wiem jak jest z Bogiem. Wiem na pewno, że 'Pan nie jest moim pasterzem'. Ale czy na 100% Bog nie istnieje? Tego nie wiem.
Posiadam też wiedzę na tysiąć innych tematów. Czas najwyższy zebrać je wszystkie do kupy. Kupić piękną księgę i zacząć spisywać moje myśli.
sobota, 15 grudnia 2012
Ładna, zgrabna i nieskomplikowana
Dokładnie jak w tytule. Faceci wolą takie kobiety. Nikt nie lubi mieć nikogo mądrzejszego obok siebie. Ani nawet kogoś na podobnym poziomie. Tacy mogą być koledzy. Kobieta ma być głupia i ładna oraz powinna gotować, sprzątać, zająć się domem. Nikt nie szuka drugiej połówki, z którą można byłoby porozmawiać na tematy inne niż kosmetyki i fitness. Kobieta ma ładnie wyglądać. Jest dodatkiem do mężczyzny. Nie może stanowić dla niego żadnej konkurencji. Nikt nie lubi inteligentnych kobiet. A już na pewno żaden mężczyzna nie chciał by mieć takiej partii obok siebie. To smutne.
Dlatego pozostaje mi żyć w samotności.
Dlatego pozostaje mi żyć w samotności.
sobota, 8 grudnia 2012
Nie pierwszy i ostatni raz przychodzi taki czas Że się odchodzi tylko po to, by powrócić
Tak się właśnie zastanawiam nad tym, czy ta myśl rzeczywiście pasuje do mojej sytuacji. Odchodziłam wiele razy od rodziny, znajomych, miasta rodzinnego. Mieszkałam w stolicy. Lekko nie było ani razu. Bo tych wyprowadzek było ze trzy. Tęsknie za Pragą i jej klimatem do dziś, choć z drugiej strony pamiętam jak ciężko było i jak wyglądały ostatnie dni. Chyba rzeczywiście moje miejsce jest tu. Po prostu muszę spróbować zacisnąć pośladki i spróbować więcej zarobić by było mnie stać na wyjazdówki. Wtedy będzie najlepiej. W Warszawie nie było mnie już niemal rok. Czyżby wychodzilo na to, że nie jest ona moim priorytetem? Kilka miesięcy temu próbowałam zorganizować sobie wyjazd, ale mój książe podziemnej sceny black metalowej stwierdził, że ma za dużo na głowie i nie zmieści mnie w grafik, a chce poświęcić mi odpowiednią ilość czasu. Dobra ściema nie jest zła. Dziś to już wiem. Dlatego póki co nie ruszams ię do stolicy. Może kiedyś, gdy będę miała z kim, bo póki co to jestem na etapie poszukiwania nowego towarzystwa, gdyż obecne mi nie odpowiada. Obecnie najlepiej się czuję z bratem.
piątek, 7 grudnia 2012
Zdrada
Ze zdradą kojarzy mi sie jednoznacznie ten utwór. Wtedy tak naprawdę nie miałam jeszcze pojęcia o czym traktuje lecz z czasem gdy dokładnie go przesłuchałam - zrozumiałam wszystko. Chodzi o pierwszy numer "Humming".
Closer,
No hesitation,
Give me,
All that you have.
And it's been so long,
That I can't explain
And it's been so long,
Right now,so wrong.
Naked,
My thoughts are creeping
Too late,
The show has begun.
'Cause it's been so long,
That I can't confess,
And it's been so long,
Right now so wrong.
Is it all as it seems
So unresolved, so unredeemed,
If I remain, how will I know.
'Cause it's been so long,
That I can't be sure,
And it's been so wrong,
Right now, so wrong.
Bliżej,
Bez wahania,
Oddaj mi
wszystko, co posiadasz.
To było tak dawno,
Że nie potrafię wyjaśnić.
To było tak dawno,
A teraz, tak źle.
Całkiem naga,
Moje myśli pełzną,
Za późno,
Przedstawienie już się zaczęło.
Bo to było tak dawno,
Że nie mogę się przyznać,
To było tak dawno,
A teraz tak źle.
To wszystko wydaje się być
Nie do wyjaśnienia, nie do odkupienia,
Jeśli pozostanę - skąd będę wiedzieć?
Bo to było tak dawno,
Że nie mogę być pewna
I to było takie złe
I teraz tak źle.
W tej relacji było multum emocji. Jeszcze nigdy nie przeżywałam tak mocno. Najpierw wielkie zaskoczenie, rozumienie się bez słów, zauroczenie, zakochanie, poznanie, tęsknota i w końcu miłość. Tak! Pierwsza! Prawdziwa! Potem ciężki okres życia na odległość. Przeprowadzka. Pierwsze bardzo miłe chwile. Oddalanie, zazdrość, bimber, gorący uczynek, agresja, szpital, zagubienie, rozpacz, płacz, refleksja, rozstanie, tęsknota, nienawiść, miłość. Wyrzucenie z pracy, powrot do domu. Po wielu miesiącach jeszcze trochę emocji. Dziś mija rok. Emocje opadły, ale nadal jest tęsknota i ciągłe zastanawianie się nad tym czy kiedykolwiek jeszcze kogoś tak mocno pokocham.
Subskrybuj:
Posty (Atom)